Weterani na obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie – podróżują za darmo
65 rocznica zakończenia II wojny światowej, to nie tylko defilada na niespotykaną skalę na Placu Czerwonym w Moskwie, ale wielkie przedsięwzięcie logistyczne wobec weteranów Wojny Ojczyźnianej,jak nazywa się w Rosji tą wojnę.
Obchody na zorganizowane olbrzymią skalę będą poza Moskwą, także w Sankt Petersburgu (d. Leningradzie) oraz w Wołgogradzie (d. Stalingradzie) i tam przede wszystkim zaproszono weteranów Wojny Ojczyźnianej.
Weterani, interweniowali u prezydenta Miedwiediewa i do przyznanej im z okazji Dnia Zwycięstwa i 65.rocznicy zakończenia wojny, jednej darmowej podróży w obie strony na uroczyste obchody jakimkolwiek środkiem lokomocji, poprosili o dodatkowy bilet dla osoby towarzyszącej, co jest oczywiste, bowiem są to ludzie liczący ponad 80 lat.
Resort transportu Rosji czekał nieco na decyzję rządu, by owe udogodnienie wprowadzić w życie. Premier Putin postanowił stosowne dokumenty podpisać niezwłocznie. I tak się stało.
Ulga ta dotyczy wszystkich uczestników obchodów, tegorocznego Dnia Zwycięstwa - zaproszonych gości oraz weteranów i weteranów - niepełnosprawnych.
Dopracowywano procedury związane z otrzymaniem takiego darmowego biletu na przejazd wszystkimi środkami transportu – koleją,transportem wodnym, lotniczym i drogowym (autobusowym). Wystarczy zaświadczenie z Funduszu Rentowego i dokument tożsamości, które trzeba będzie okazać przy kupnie biletu. W przypadku obywateli WPN, czyli dawnych republik radzieckich,gdzie też mieszkają zaproszeni na obchody do Moskwy weterani II wojny światowej, potrzebny będzie paszport i stosowne zaświadczenie.
Państwa zawarły wcześniej, w 2008 r.z Rosją stosowne umowy w tej sprawie. Wszyscy przewoźnicy, którzy obsłużą podróże weteranów, muszą do rosyjskiego resortu transportu, do 1 lipca tego roku, złożyć stosowne sprawozdania.
Ulgi te dotyczą wszystkich zaproszonych – łącznie z personelem towarzyszącym głowom państw WPN na uroczystościach w Moskwie.
Transport miejski dla weteranów i uczestników uroczystości świadczyć będzie usługi bezpłatne. Ich przejazdy refunduje budżet państwa. Jednocześnie, jak zapewnia federalny minister transportu Igor Lewitin, miejscy przewoźnicy z tej okazji nie podniosą cen, a kilka spółek przewozowych nawet je obniży.
Weterani przyjadą do Sankt Petersburga, gdzie spodziewa się ich około 2 tysięcy, do Moskwy i do Wołgogradu, dawnego Stalingradu, gdzie w czasie wielkiej bitwy o miasto w okresie od 17 lipca 1942 r do 2 lutego 1943 r poległo blisko pół miliona radzieckich żołnierzy, 650 tys. zostało rannych, zginęło ponad 40 tys. ludności cywilnej.
Po kontrofensywie radzieckiej, pod Stalingradem stanęło naprzeciwko siebie ponad milion żołnierzy po każdej ze stron – z jednej - armia niemiecka wspierana wojskami rumuńskimi,węgierskimi i włoskim, i z drugiej -wojska radzieckie Armii Czerwonej.
Niemcy w bitwie pod Stalingradem stracili ok. 750 tys. żołnierzy, którzy polegli lub zaginęli Do niewoli trafiło 91 tys.niemieckich żołnierzy. Tylko 5 tys. z nich wróciło z niewoli do Niemiec.
Bitwa o Stalingrad kończyła serię zwycięskich kampanii armii III Rzeszy i była decydującą w historii II wojny światowej. Samo miasto przeżyło jedną z największych tragedii w dziejach ludzkości, tak po stronie radzieckiej (śmierć dziesiątków tysięcy cywilów, od kul, głodu, zimna i chorób), jak i niemieckiej (zagłada całej armii), miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone.
Piękno zamknięte w bryle statku
Od dawna ludzie starali się budować jednostki morskie, które zniewalały swoim pięknem. Mało, kto nie ulega wdziękowi poruszających się z kierunkiem wiatrów pysznych żaglowców, które do dzisiaj przemierzają morza i oceany. Każde regaty, w których zapowiedziany jest udział starych, czasem ponad 100-letnich fregat czy szkunerów – ściągają tłumy wielbicieli statków pod żaglami.
Ostatnio przez zachodnie i polskie media przemknęły zdjęcia i informacje o współczesnym jachcie motorowym, największym na świecie - m/y „Eclipse” (13 tys. GT- pojemność brutto). To luksusowy jacht zbudowany w niemieckiej stoczni Blohm+Voss w Hamburgu na zlecenie prywatnego armatora, jakim jest Roman Ambramowicz, jeden z najbogatszych na świecie Rosjan.
M/y Eclipse, mimo, że na wodzie pływa bez mała od roku (od 12 czerwca 2009 r.), do eksploatacji wejdzie w tym roku, po uwzględnieniu wszelkich uwag i decyzji właściciela.
Trzy tygodnie temu, 16 kwietnia tego roku jacht z Hamburga wraz z właścicielem udał się do Kristiansund w Norwegii na dalsze próby morskie. Na jachcie prowadzone są nadal prace wykończeniowe.
Moją uwagę m/y „Eclipse” zwrócił z jednego tylko względu – wyglądu i prezencji.
To wyjątkowej urody jacht, o szalenie wysublimowanej i szlachetnej linii,
przepięknie zaprojektowany przez Herrmidesa Atabeyki.
Jednostka, w nieskazitelnym białym kolorze ma 170 m długości.
Szukacze sensacji odnotowują, że jest o 11 m dłuższy niż jacht motorowy szeika Mahammeda, władcy Dubaju. Wstępnie oszacowane koszty budowy określane są na 340 mln euro wg stanu z września 2009 r. W końcowej fazie podliczenia mogą kształtować się na poziomie 800 mln euro.
Jacht ma na wyposażeniu w dwa helikoptery z odpowiednimi stanowiskami pokładowymi oraz mini łódź podwodną, która może się zanurzać na głębokość 50 m. Posiada ona na jachcie wewnętrzny mini-pokład cumujący.
Posiada on rozbudowane systemy bezpieczeństwa – system wykrywania włamań i napadów oraz niemiecki system antyrakietowy. Jego bulaje i okna ze szkła kuloodpornego, zbrojonego galwanicznie, są wyposażone w systemy antywłamaniowe.
Przez wścibstwem paparazzich pasażerów jachtu chroni specjalny system laserowy, który uruchamia w razie potrzeby zatrudniona na jachcie ochrona, gdy uzna to za stosowne. Jest w stanie zlokalizować aparaty fotograficzne zawodowych fotoreporterów, stających daleko na brzegach, laser natomiast skierowany na obiektyw niszczy wszelkie zapisane zdjęcia.
Statek był testowany od miesięcy, w swój rejs próbny udał się do duńskiego miasta Frederikshaven, gdzie przybył 18 września ub. roku.
Na jachcie są dwa baseny, z czego jeden po spuszczeniu wody może być salą dancingową, kilka jacuzzi na pokładach, rozbudowany system wind oraz salę dyskotekową.
Prywatna flota Romana Abramowicza składa się z czterech pełnomorskich jachtów motorowych: Eclipse, Relorus, Sussurro i Ecstasea. W czerwcu 2009 r, swemu przyjacielowi Eugeniuszowi Szwidlerowi oddał jacht „Le Grand Bleu”.
Informacje i dane techniczne m/y ECLIPSE
Stocznia - Blom + Voss and Terence Disdale, Hamburg.
Projektant jachtu - Herrmides Atabeyki
Projekt wnętrz - Terrence Disdale oraz Greenline Yacht Interiors.
Rozpoczęcie budowy - 2006 r.
Wodowanie – czerwiec 2009 r.
Właściciel – Roman Ambramowicz obywatel Federacji Rosyjskiej, zamieszkały w Wielkiej Brytanii.
Port macierzysty - Hamilton (Wielka Brytania)
Flaga - Bermudy
Oznakowanie jednostki (nr)– 988
Długość– 169,77 m
Pojemność – 13,0 tys. GT
Prędkość maksymalna – 25 węzłów
Rodzaj konstrukcji - stalowa
Napęd – diesel,
Ster - strumieniowy
Ilość miejsc pasażerskich – 62, (razem z 11 kabinami na wyłączny użytek właściciela).
Ilość miejsc noclegowych wraz z pomieszczeniami załogi - 112
Załoga jednostki – 50 osób.
Targi BalticFuture 2010
50 LAT MORSKIEGO PORTU HANDLOWEGO ROSTOCK
Jednym z akcentów obchodzonych od 30 kwietnia obchodów półwiecza portu handlowego w Rostoku są Targi BalticFuture 2010.
Jest to branżowa impreza gospodarcza, praktykowana corocznie od 2008 r w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Tegoroczne odbywają się w Rostoku od4 do 6 maja, w targach uczestniczy również województwo zachodniopomorskie jako stały partner niemieckiego landu.
Wyposażenie i morskie technologie, offshore – energia wiatrowa, morska logistyka - to podstawowe tematy tegorocznej edycji targów BalticFuture2010.
Pod hasłem: „Korytarz Północ – Południe dla wzrostu gospodarczego i innowacyjności”, odbędą się targi, konferencje,seminaria i warsztaty, dające możliwość międzynarodowej prezentacji małym i średnim firmom morskim.
Na 4000 m², wystawcy z Danii, Finlandii, Niemiec i Polski zaprezentują swoją ofertę.
Organizator imprezy, Hansa Messe w Rostoku, spodziewa się przyjazdu ponad 150 przedstawicieli z Pomorza zachodniego.
Organizatorzy BalticFuture 2010 pragną stworzyć szeroką platformę kontaktu bałtyckiego biznesu morskiego pomiędzy Zachodem a Wschodem oraz Skandynawią i krajami bałtyckimi. Idea ta została wsparta przez liczne izby przemysłowo-handlowe wschodnich Niemiec oraz Juergena Seidela,ministra gospodarki Meklemburgii – Pomorza Przedniego.
Otwarcie targów będzie miało bardzo uroczysty charakter –wezmą w nim udział m.in. marszałek województwa zachodniopomorskiego - Władysław Husejko oraz minister Jürgen Seidel.
Do udziału w targach zgłosiło się 92 wystawców, a organizatorzy przewidują ok. 5000 zwiedzających. Stoisko Województwa Zachodniopomorskiego – regionu partnerskiego Meklemburgii-Pomorza Przedniego - będzie posiadać największą powierzchnię wystawienniczą.
W czasie targów odbędzie się również Prezentacja Gospodarcza Województwa Zachodniopomorskiego, której tematem przewodnim będzie „Bałtyk morzem przyszłości”.
W jej ramach planowane są dwa spotkania merytoryczne, jedno dot. gospodarki morskiej, drugie - turystyki wodnej, podczas których referaty zaprezentują się przedstawiciele zarządów morskich portów w Kołobrzegu, Szczecinie i Rostocku, a także niemieckiego Zarządu Krajowego Związku Gospodarki Portowej z Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Prezentacja województwa oraz konferencja warsztatowa odbywać się będą 6 maja (w godz. 10.00 - 16.00) w siedzibie HanseMesse Rostock.
Szersza relacja, po zakończeniu prezentacji i konferencjiProgram prezentacji województwa zachodniopomorskiego „Bałtyk – morze przyszłości”
09.00 – 10.00 - Rejestracja uczestników
10.00 – 11.30 – Powitania
* Władysław Husejko - marszałek województwa zachodniopomorskiego,
* Jürgen Seidel - minister gospodarki, pracy i turystyki Meklemburgii-Pomorza Przedniego,
* Dr Marek Prawda – ambasador Polski w RFN,
* Roland Methling – burmistrz Rostoku.
Referaty wprowadzające:
10.30 – 11.30
„Wkład obszaru Morza Bałtyckiego jako obszaru biznesu i badań naukowych w sektorze morskim ze szczególnym uwzględnieniem ośrodków naukowych w województwie zachodniopomorskim” – dr hab. Krzysztof Chwesiuk, prorektor Akademii Morskiej w SzczecinieGospodarka morska w Meklemburgii Pomorzu Przednim – dr Arno Brandt, Nord LB.
11.30 – 12.00
Konferencja prasowa, przerwa kawowa
Warsztaty tematyczne:
(dwa, prowadzone równolegle w tym samym czasie)
12.00 – 14. 00
I – Gospodarka morska
Prezentacja kompleksu portowego Szczecin-Świnoujście – przedstawiciel ZMPSiŚPrezentacja portowego terminalu LNG w Świnoujściu - przedstawiciel spółki Polskie LNG S.A. „Modernizacja stoczni remontowej „Gryfia” – przedstawiciel SR „Gryfia” Zastosowanie sieci informatycznych w dziedzinie badań morskich na obszarze portu morskiego Rostock - dr Wolfgang Mett, Forschungshafen Rostock,Prezentacja portu morskiego w Kołobrzegu – przedstawiciel Zarządu Morskiego Portu Kołobrzeg,Prezentacja portów Meklemburgii Pomorza Przedniego – środkowoeuropejski korytarz transportowy Scandria Link - dr Ulrich Bauermeister, prezes Krajowego Stowarzyszenia Portów Morskich (Landesverband Hafenwirtschaft MV eV), „Internet na morzu” – Maciej Wędzyński – wydawnictwo LINK, Szczecin
Dyskusja
II – Turystyka morska
Zachodniopomorska sieć portów turystycznych – jako oferta dla turystyki żeglarskiej w rejonie południowego Bałtyku – Waldemar Miśko,prezes Zachodniopomorskiej Organizacji Turystycznej (ZORT)Prezentacja kołobrzeskiego Portu Jachtowego – przedstawiciel Zarządu Morskiego Portu Kołobrzeg,Prezentacja Bałtyckiego Portu Jachtowego w Świnoujściu - przedstawiciel Urzędu Miasta w Świnoujściu,Przykłady współpracy polsko-niemieckiej: prezentacja projektu „Centrum Turystyki Morskiej Szczecin– Ueckermünde”oraz projektu wspierania międzynarodowej sieci marin Meklemburgii Pomorza Przedniego i Pomorza Zachodniego, w tym Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego - Zbigniew Jagniątkowski, Stowarzyszenie Portów i Doków oraz Jörg Kadow, Yachtclub Ueckermünde,Prezentacja przystani jachtowych Marinaverbundes Ostsee oraz Marina Kröslin - Falk Morgenstern, kierownik przystani jachtowej w Kröslin,Prezentacja mariny „Düne Hohe" w Rostock-Warnemünde - Dieter Blasche, dyrektor mariny (Yachthafenresidenz Hohe Düne).
14.00 – 15.00
Lunch
Po godz. 15.00 – Zwiedzanie targów i spotkania towarzyskie.
W Moskwie o lotniczej katastrofie w Smoleńsku
W dniu 24 kwietnia br. po uzgodnieniu ze stroną rosyjską przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego[1] (MAK) Tatiana Anodina przyjęła w moskiewskiej siedzibie MAK delegację Rzeczypospolitej Polskiej z szefem MON Bogdanem Klichem na czele.
W spotkaniu wzięli udział minister transportu Federacji Rosyjskiej IgorLewitin, przedstawiciele Ministerstw Spraw Zagranicznych Rosji i Polski.
Jak podaje Ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce – gościom z Polski udostępniono szczegółowe informacje o przebiegu wspólnych prac Komisji Technicznej MAK i akredytowanego przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej oraz licznej grupy polskich specjalistów.
Delegacja polska zapoznała się ze wstępnymi wynikami śledztwa, którymi dysponuje Komisja Techniczna MAK. Stronie polskiej udzielono wyczerpujących i satysfakcjonujących odpowiedzi.
W Centrum Naukowo-Technicznym Bogdanowi Klichowi umożliwiono przesłuchanie pełnych zapisów awaryjnego rejestratora rozmów oraz zapoznanie się ze wstępnymi wynikami wspólnego opracowania informacji rejestratorów parametrów lotu i rozmów.
Strona polska wyraziła zadowolenie z przebiegu postępowania zgodnie z regułami i standardami międzynarodowymi, jak również z ogromu prac wykonanych w krótkim terminie.
Strona polska otrzymała zapewnienia o kontynuowaniu działań śledczych na podstawie zasad obiektywności, pełnej jawności dla strony polskiej wszystkich aspektów śledztwa i dostarczania całokształtu materiałów,przewidzianych w Załączniku 13 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, jak również o dalszej ścisłej współpracy z polskimi specjalistami.
Przewodnicząca Komisji zwróciła się do Ministra Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o dostarczenie w możliwie krótkim czasie informacji o przygotowywaniu załogi i samolotu do lotu, przy czym zaznaczyła, że strona rosyjska w trybie bezwzględnym przekazuje Komisji Technicznej MAK wszystkie potrzebne dla śledztwa materiały.
Strona polska potwierdziła wznowienie prac przez polskich specjalistów w MAK z dniem 26 kwietnia br. Spotkanie odbyło się, jak zapewnia ambasada, w atmosferze konstruktywnego dialogu i wzajemnego zrozumienia.Minister Bogdan Klich podziękował za udostępnione informacje i możliwość zapoznania się z materiałami śledztwa.
Informacje powyższe potwierdził minister Klich po powrocie do Polski, jak i inni członkowie polskiej delegacji przebywającej w Moskwie.
Wystąpienie przewodniczącej MAK – Tatiany Anodiny
na spotkaniu z ministrem Bogdanem Klichem i polska delegacją
Szanowni Państwo,
Koledzy,
Jest dla mnie wielkim zaszczytem gościć polską delegację w Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym. Chciałabym raz jeszcze wyrazić Państwu i całemu Narodowi Polskiemu głębokie kondolencje w związku z tą wstrząsającą katastrofą.
Nie wątpię, że wszystkie okoliczności i przyczyny zostaną wyjaśnione w sposób obiektywny i jawny.
Podstawą do tego jest podjęta przez Rząd Federacji Rosyjskiej decyzji o tym, iż dochodzenie w sprawie katastrofy samolotu Tu-154 państwowego lotnictwa Polski będzie prowadzone zgodnie z międzynarodowymi standardami i przepisami Konwencji Chicagowskiej, ratyfikowanej przez190 państw, w tym Polskę i Rosję.
Bardzo ważne jest, że te reguły międzynarodowe w sposób wyraźny reglamentują cały tryb postępowania, odpowiedzialność i prawa państwa prowadzącego śledztwo oraz państwa rejestracji i użytkownika statku powietrznego, tryb współdziałania państw i ich akredytowanych przedstawicieli.
Pragnę podziękować Rządowi Polskiemu oraz Panu, Szanowny Panie Ministrze,
za to, że od pierwszego dnia Pan, działając w ramach tych międzynarodowych przepisów, operatywnie oddelegował celem udziału w pracach Komisji Technicznej Akredytowanego Przedstawiciela Polski Pana Edmunda Klicha wraz z zespołem doradców i ekspertów.
Znaczącym aspektem jest również to, iż zgodnie z decyzją Przewodniczącego Państwowej Komisji Dochodzeniowej Pana Władimira Putina badania techniczne w ramach Państwowej Komisji Rosji prowadzi MAK,zarejestrowany w ICAO jako niezależna międzynarodowa organizacja regionalna,posiadająca wielkie doświadczenie w prowadzeniu właściwych międzynarodowych dochodzeń w 53 krajach świata.
Chciałabym zaznaczyć, że MAK jest członkiem Międzynarodowej Organizacji Niezależnych Badaczy obok organów dochodzeniowych USA, państw Unii Europejskiej, Kanady, Japonii, Australii i innych.
Komisja Techniczna MAK działa w ścisłym kontakcie z dużą grupą polskich specjalistów i współpracuje z organami śledczymi obu krajów,przestrzegając przy tym trybu określonego w Załączniku 13 do Konwencji.
W pracach Komisji biorą udział wszyscy właściwi specjaliści Rosji i Polski: lotnicy, technicy, specjaliści od wsparcia meteorologicznego i zarządzania ruchem powietrznym, przedstawiciele instytutów naukowo-badawczych oraz przemysłu.
W ramach Komisji Technicznej specjalistom polskim od pierwszego dnia umożliwiono przewidziany w Załączniku 13 do Konwencji pełnowartościowy udział we wszystkich aspektach dochodzenia, uzyskanie wszystkich niezbędnych informacji i dostęp do całokształtu materiałów,dotyczących sprawy, zarówno na miejscu wypadku, jak i podczas odcyfrowywanianagrań z nośników informacji.
Chciałabym zapewnić, że Komisja Techniczna będzie ściśle przestrzegała odpowiednich przepisów Konwencji aż do zakończenia prac i przygotowania Końcowego Raportu.
Biorąc pod uwagę to, że pokładowe rejestratory lotu muszą być skutecznie wykorzystywane do badań technicznych, niezwłocznie zostało zapewnione ich odczytywanie.
Cała praca dotycząca odczytywania, od chwili otworzenia rejestratorów prowadzona jest przez wspólny zespół roboczy z udziałem nie tylko polskich lotników i specjalistów technicznych, ale też przedstawiciela Prokuratury Wojskowej Polski. Wszystko jest wspólnie dokumentowane.
Oryginały nośników informacji znajdują się w opieczętowanych przez obie strony sejfach. Prace prowadzone są w językach rosyjskim, polskim i angielskim.
Nie ma niezrozumienia profesjonalnego i językowego.
Chciałabym zaznaczyć powstanie komplikacji związanych z pracochłonnymi działaniami dotyczącymi oczyszczenia informacji dźwiękowej z wysokiej hałaśliwości wykorzystując sprzęt specjalny oraz z identyfikacją głosów członków załogi.
Odcyfrowano nagrania trzech samopisów parametrycznych – jednego awaryjnego i dwóch eksploatacyjnych, które są kopiami awaryjnego. Jeden z nich, produkcji polskiej, został wspólnie odczytany w zakładach w Polsce,które je wyprodukowały.
Specjaliści zabrali się do analizy informacji parametrycznej i odnawiania uszkodzonych fragmentów, do synchronizacji informacji dźwiękowej i parametrycznej z uwzględnieniem danych otrzymanych z magnetofonu wieży kontrolnej.
Zakończono etap polowego śledztwa na miejscu tragedii.
Przetrwałe fragmenty samolotu i silników znajdują się na specjalnie strzeżonym terenie. Na podstawie pozostałych fragmentów eksperci układają kontury maszyny w realnej skali (foto).
Specjalny samolot-laboratorium dokonał oblotu środków radiotechnicznych i środków łączności, dane te są obecnie analizowane.Zakończono prace dotyczące ustalenia toru lotu. Podkomisja lotnicza dokonuje analizy dokumentacji lotniczej i technicznej oraz działań kierowników lotu i strefy lądowania. Odcyfrowano nagrania naziemnych środków kontroli obiektywnej.
Jednakże, jak dotychczas Komisja Techniczna nie otrzymała niektórych materiałów dotyczących załogi samolotu i jej przygotowania do wykonania lotów.
Proszę o niezbędne polecenia.
Do MAK dostarczone zostały fragmenty radioelektronicznego i nawigacyjnego sprzętu samolotu celem dalszych badań. Podjęto wspólną decyzję w sprawie badania systemu ostrzegania przed zderzeniem z ziemią (TAWS) oraz systemu nawigacji satelitarnej (GNSS) produkcji amerykańskiej w zakładach, w których je wyprodukowano, z udziałem specjalistów rosyjskich i polskich. Zgodę strony amerykańskiej już mamy.
Według danych odcyfrowania pokładowych samopisów awaryjnych,tak dźwiękowego, jak również parametrycznego oraz analizy fragmentów samolotu ustalono, iż do chwili zderzenia go z
Na pokładzie samolotu nie było ani zamachu terrorystycznego,ani pożaru, ani wybuchu.
Według wstępnych danych odczytywania, sprzęt pokładowy nie zawiódł. Niemniej jednak ostateczne wnioski można będzie wyciągnąć na podstawie wyników badań wszystkich fragmentów samolotu oraz porównania uzyskanych rezultatów z informacją, dotyczącej lotu.
Na zakończenie pragnę jeszcze raz podkreślić, iż wszystkie prace, w tym dotycząca samopisów prowadzone są z udziałem specjalistów polskich oraz w ścisłej współpracy z Akredytowanym Przedstawicielem Polski, którzy działają profesjonalnie i ze zrozumieniem ustosunkowali się do przestrzegania międzynarodowych standardów i reguł.
Chcę Państwa zapewnić, że wszystkie materiały z zakresu śledztwa zgodnie z Załącznikiem 13 do Konwencji zostaną przekazane Stronie Polskiej.
Działania będą podejmowane wspólnie, będą miały przejrzysty charakter, przyczyny zaś katastrofy zostaną niewątpliwie ustalone w sposób obiektywny.
Zostaną wypracowane niezbędne zalecenia, aby podobne tragiczne wypadki więcej się nie zdarzały.
Komisja Techniczna regularnie informuje społeczeństwo o przebiegu dochodzenia na stronie internetowej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Materiały śledztwa zostaną upublicznione.
Tekst wystąpienia i tłumaczenie na jęz. polski
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie
[1] MAK - Межгосударственный авиационный комитет , w jęz. ang.: Interstate Aviation Committee (IAC), Międzynarodowa organizacja lotnictwa cywilnego Rosji i 11 państw CIR (Wspólnoty Państw Niepodległych).Należą do niej: Azerbejdżan, Armenia, Białoruś,Gruzja, Kazachstan, Kirgizstan, Mołdowia, Federacja Rosyjska, Tadżykistan, Turkmenistan,Uzbekistan i Ukraina. Powstała w 30 grudnia 1991 r. Jej siedziba mieści się w Moskwie.
Komentarze polityczne
Szanowni Państwo, Mili Goście
Ponieważ nie mogę uczestniczyć od 1 kwietnia w dyskusjach politycznych na moim ulubionym blogu p. Waldemara Kuczyńskiego z powodów natury technicznej, na które tak ja, jak i p. Kuczyński nie mamy żadnego wpływu - postanowiłam otworzyć specjalną platformę dyskusyjną - "Kwadratura Koła - polityka"
Link - "Mój blog" jest po prawej stronie. Tuż pod wyszukarką
Rozpoczęta kampania prezydencka i zapowiedzi medialne tego, co nas czeka w tej kampanii - wpłynęły na jej otwarcie.
Będę się tam odnosiła do wpisów i komentarzy, jak do tej pory - zamieszczanych u Waldemara Kuczyńskiego oraz zamieszczać swoje uwagi, opinie i sądy.
Jednocześnie z góry zastrzegam z góry, że wszelkie:
wulgaryzmy, obelgi, pomówienia, wyzwiska i epitetypróby naruszania godności osobistej kogokolwiek
będę konsekwentnie wycinać.
Nie mam nic przeciwko prezentowaniu nawet najbardziej ekscentrycznych poglądów politycznych czy komentarzy dot. naszego, polskiego życia politycznego, niemniej jednak forma, w jakie będą one prezentowane musi uwzględniać ww. wymienione warunki.
Zapraszam serdecznie na platformę.
Polecam omówienie rozmowy z psychologiem społecznym, prof. Wiesławem Łukaszewiczem, które dzisiaj tam zamieściłam. Rozmowa z profesorem dot. żałoby narodowej wykorzystywanej w politycznej propagandzie i kampanii wyborczej..
Konferencja ministrów infrastruktury z państw CETC w Szczecinie
Właściwi ministrowie ds. infrastruktury państw znajdujących się na obszarze oddziaływania Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego CETC – ROUTE 65 spotkają się w Szczecinie 28 czerwca na specjalnej konferencji. Przyjadą ze Szwecji, Czech,Słowacji, Węgier i Chorwacji. Do stolicy Pomorza Zachodniego przyjadą również przedstawiciele władz samorządowych wszystkich regionów należących do państw CETC oraz reprezentanci świata nauki z ośrodków akademickich tych krajów.
Głównym celem konferencji, jak informują służby prasowe zarządu województwa zachodniopomorskiego - będzie podpisanie tzw. Deklaracji Szczecińskiej,uzgodnionej już na szczeblu ministerialnym poszczególnych krajów, a dotyczącej poparcia idei rozwoju Korytarza CETC - ROUTE 65 jako jednej z głównych osi rozwoju w układzie Północ - Południe Europy.
Samo spotkanie, jak i podpisanie Deklaracji będzie miało niezwykle istotny wpływ na utrwalenie w szerokiej europejskiej świadomości idei Korytarza Środkowoeuropejskiego, który jest nie tylko determinantą rozwoju zespołu portowego Szczecina i Świnoujścia, ale również istotnie przyczyni się do wzrostu atrakcyjności gospodarczej i stabilnego rozwoju gospodarczego zachodniej Polski.
Czerwcowa konferencja stanowi bezprecedensowe wydarzenie, będące efektem dwuletnich intensywnych zabiegów Sekretariatu Technicznego CETC oraz osobistego zaangażowania członka Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego – dra Wojciecha Drożdża. Organizację spotkania w Szczecinie wspierali parlamentarzyści zachodniopomorscy i poseł Parlamentu Europejskiego - Sławomir Nitras( PO).
Komentarze polityczne
Szanowni Państwo, Mili Goście
Ponieważ nie mogę uczestniczyć od 1 kwietnia w dyskusjach politycznych na moim ulubionym blogu p. Waldemara Kuczyńskiego z powodów natury technicznej, na które tak ja, jak i p. Kuczyński nie mamy żadnego wpływu - postanowiłam otworzyć specjalną platformę dyskusyjną - "Kwadratura Koła - polityka"
Link - "Mój blog" jest po prawej stronie. Tuż pod wyszukarką
Rozpoczęta kampania prezydencka i zapowiedzi medialne tego, co nas czeka w tej kampanii - wpłynęły na jej otwarcie.
Będę się tam odnosiła do wpisów i komentarzy, jak do tej pory - zamieszczanych u Waldemara Kuczyńskiego oraz zamieszczać swoje uwagi, opinie i sądy.
Jednocześnie z góry zastrzegam z góry, że wszelkie:
wulgaryzmy, obelgi, pomówienia, wyzwiska i epitetypróby naruszania godności osobistej kogokolwiek
będę konsekwentnie wycinać.
Nie mam nic przeciwko prezentowaniu nawet najbardziej ekscentrycznych poglądów politycznych czy komentarzy dot. naszego, polskiego życia politycznego, niemniej jednak forma, w jakie będą one prezentowane musi uwzględniać ww. wymienione warunki.
Zapraszam serdecznie na platformę.
Polecam omówienie rozmowy z psychologiem społecznym, prof. Wiesławem Łukaszewiczem, które dzisiaj tam zamieściłam. Rozmowa z profesorem dot. żałoby narodowej wykorzystywanej w politycznej propagandzie i kampanii wyborczej..
Ważniejsze wydarzenie w historii zespołu portowego Rostock – Warnemünde
50 LAT MORSKIEGO PORTU ROSTOCK
2009
Grudzień
* Połączenia liniowe - Fińskie przedsiębiorstwo żeglugowe Finnline - inauguruje nową bałtycką linię między Rostokiem a fińskim portem Vuosaari. Linię obsługiwana jest trzy razy w tygodniu z zawijaniem po drodze statków do Gdyni i Helsinek.
Wrzesień
* Inwestycje - Rostock Port Development Corporation (Hafen-Entwicklungsgesellschaft Rostock mbH) wraz z Versorgungsunternehmen Stromkontor Rostock GmbH (SKR) podejmują decyzję o inwestycji wartej - 6 mln euro, jaka będzie nowa stację zasilania energetycznego w rostockim porcie, traktując ją jako solidną podstawę do dalszego gospodarczego rozwoju portu.
Styczeń
* Obroty - władze portu ujawniają, że obrót ładunków w2008 r był rekordowy i wyniósł (brutto) 27, 2 mln ton. W stosunku do 2007 jest to wzrost obrotu o 700 tys. ton (3%)
2008
Czerwiec
* Przemysł przyportowy -oficjalne otwarcie fabryki "EEW Special Pipe Constructions GmbH".
* Połączenie z zapleczem - DB Schenker uruchamia wahadło kolejowe „Danube Nordic Shuttle” (Dunaj-Północ) między portem Rostock a stacją Wels (Austria).Na linii tej kursuje pociąg towarowy dwa razy w tygodniu.
Kwiecień
* Przemysł przyportowy- uruchomienie I-go wydziału (P8) stoczni Basin usytuowanej w Warnemünde.
Styczeń
* Obroty – obroty portowe(brutto) w 2007 r. wyniosły 26,5 mln ton ładunków.
2007
Grudzień
*Infrastruktura portowa -zakończenie modernizacji portowej sieci kolejowej. Powstało 38 km nowych torowisk oraz 93 rozjazdów kolejowych.
Czerwiec
* Infrastruktura portowa- oddanie do użytkowania stanowiska 10 przy basenie portowym C do obsługi ładunków ciężkich i wielkogabarytowych.
* Przemysł przyportowy – pozytywna decyzja dot. budowy "EEW Special Pipe Constructions GmbH".
2006
Październik 2006
* Infrastruktura portowa - likwidacja starej zabudowy i rozpoczętych w 2006prac budowlanych nabrzeża 60 przystosowywanego do obsługi statków RoRo.
likwidacji starych mostów pojemnik na miejsce cumowania 60 i prac budowlanych, aby rozwinąć nabrzeża do nabrzeża RoRo (rozpoczęcie budowy w styczniu 2006 r.)
* Przemysł przyportowy - Biopetrol Industries AG rozpoczyna się produkcją biodiesla
Sierpień
* Przemysł przyportowy - uruchomienie na obszarze Pier III największych olejarni w Niemczech - Power Oil GmbH Rostock.
Maj
* Przemysł przyportowy - oficjalne otwarcie „Liebherr -Werk”
* Inwestycje - zakończenie rozbudowy KV Terminal.
* Inwestycje - otwarcie drugiego terminalu pasażerskiego przy nabrzeżu 8 w Warnemünde.
Styczeń
* Przemysł przyportowy - decyzja o budowa olejarni w porcie w Rostocku
2005
Październik
* Połączenia liniowe - przedsiębiorstwo żeglugowe "Scandlines" podwaja częstotliwość wyjść statków do Łotwy i zmienia port docelowy z Liepaja na Ventsplis, do którego kursują promy cztery razy w tygodniu.
Lipiec
* Infrastruktura portowa – rozpoczęcie modernizacji i rozbudowy portowej sieci kolejowej.
* Inwestycje -rozbudowy terminalu dla transportu kombinowanego
Maj
* Eksploatacja portu - oficjalne otwarcie Warnemünde Cruise Center – terminalu dla obsługi statków pasażerskich.
Kwiecień
* Promocja portu - 45-te urodziny portu i dzień otwarty w Centrum Warnemünde Cruise
Styczeń
* Połączenia liniowe - greckie towarzystwo żeglugowe Attica Holding otwieranową linię RoRo z Rostocku do fińskiego portu Uusikaupunki. Statki na tej linii pływają trzy razy w tygodniu.
2004
Listopad
* Inwestycje – zakończenie budowy 25-hektarowej morskiego parku przemysłowego na północnym krańcu Pier III. Jest to jeden z największych projektów budowlanych od otwarcia w 1960 roku międzynarodowego portu Rostock.
Wrzesień
* Inwestycje – rozpoczęcie budowy pasażerskiego terminalu Warnemünde Cruise Center.
2003
Październik
* Połączenie z zapleczem – otwarcie połączenia kolejowego z Rostocku do lotniska w Rotterdamie przez Duisburg.
Wrzesień
* Przemysł przyportowy – Rozpoczęcie budowy zakładów Liebherr na północnym krańcu obszaru Pier III.
2002
* Obroty – po raz pierwszy od 42 lat roczne obroty portowe osiągnęły pułap 22,2 mln ton ładunków.
2001
Styczeń* Przekształcenia własnosciowe - przekształcenie Seehafen Rostock Verwaltungsgesellschaft (Zarządu Portu Morskiego Rostock) w spółkę Entwicklungsgesellschaft Rostock mbH
2000
Grudzień
*Połączenie z zapleczem – połączenie autostradą A20 Hamburga z Rostokiem.
1999
Sierpień
* Infrastruktura portowa – oddanie do użytkowania nowego toru podejściowego o szerokości 120 m i głębokości technicznej 14,5 m.
1997
* Infrastruktura portowa – budowa nowego nabrzeża 06 przystosowanego do cumowania zbiornikowców do 90 tys. DWT.
1996
Luty
* Połączenie z zapleczem – uruchomienie dodatkowego bezpośredniego połączenia kolejowego między granicą portu Rostock a Weroną dla przewozu ładunków.
1995
* Infrastruktura portowa – rozpoczęcie prac związanych z pogłębieniem i poszerzeniem wejścia do portu.
1994
Marzec
* Przekształcenia własnościowe - – rozdzielenie zarządzania od eksploatacji portu.
Właścicielem portowej infrastruktury zostaje Seehafen Rostock Verwaltungsgesellschaft
74,9% udziałów posiada hanzeatyckie miasto Rostock a 25,1% rząd krajowy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Zarządca jest platformą dla wszystkich firm działających w porcie.Decyduje też o polityce rozwoju gospodarczego portu.
Spółka Seehafen Rostock Umschlagsgesellschaft mbH zajmuje się eksploatacją portu – przeładowcy, terminale, obsługa operacji portowych. Jedynym udziałowcem spółki jest hanzeatyckie miasto Rostock (100% udziałów).
1 stycznia 1998r spółka zostaje sprzedana Albemarle InvestLtd., London (100% udziałów)
Dodatkowo – spółki dystrybucyjne ponoszą koszty przeładunków, magazynowania na obszarze portowym.
1994
* Decyzje rządowe – włączenie portu w Rostocku do obsługi ruchu towarowego..
1992 - 1994
* Infrastruktura portowa,inwestycje – budowa nowoczesnej przystani promowej z dużym terminalem.
1991
Grudzień
* Przekształcenia własnościowe- przekształcenie spółki Seehafen Rostock AG w Seehafen Rostock GmbH
1990
Maj
* Przekształcenia własnościowe – przekształcenie przedsiębiorstwa państwowego VEB Seehafen Rostock (Port Morski Rostock) w spółkę Seehafen Rostock AG
1978 - 1985
* Infrastruktura portowa – rozbudowa portu w kierunku północnym
1976
Maj
*Infrastruktura portowa – pogłębienie wejścia do portu.

Foto: Port Rostock, 1974 r.
1970
Grudzień
* Eksploatacja – uruchomienie międzynarodowego portu dla obsługi pasażerskiej i handlu zagranicznego.Docelowo port ma przyjmować rocznie 16 tys. jednostek morskich, planowany maksymalny obrót roczny – 50 mln ton.
1969
Lipiec
* Inwestycje,eksploatacja - Uruchomienie rurociągu dla ropy naftowej do Schwedt nad Odrą. Ropa dostarczana jest tankowcami z Rosji.
1968
Maj
* Eksploatacja - rozpoczęcie przeładunku kontenerów przez port Rostock w transporcie lądowo-morskim.
1960
30 kwietnia
* Eksploatacja - inauguracja działalności morskiego portu handlowego w Rostoku przyjęciem przy nabrzeżu 31 statku bandery niemieckiej m/s „Schwerin”.
FOTO: widok na port w Rostocku, 1960 r.
Morski port Rostock
50 LAT MORSKIEGO PORTU ROSTOCK
30 kwietnia pół wieku temu, do nabrzeża 31 w porcie Rostock przycumował m/s „Schwerin” bandery niemieckiej. Tak rozpoczęła się kariera tego morskiego portu handlowego.
Zespół portowy Rostock -Warnemünde jest naturalnym konkurentem dla polskiego zespołu portowego Szczecin-Świnoujście. Oba zespoły portowe sąsiadują w niezbyt wielkiej odległości od siebie w południowo-zachodniej części Bałtyku.
Niemniej jednak uwarunkowania geograficzne akwenów i obszarów lądowych determinują ich możliwości rozwojowe.
Natura lepiej obdarzyła port w Rostocku, dlatego też i jego rozwój przebiega nieco inaczej niż portu w Szczecinie.
Foto: Powitanie m/s "Schwerin" przy nabrzeżu 31 w porcie Rostock, 30 kwietnia 1960 r.
Z okazji jubileuszu półwiecza portu Rostock
zaprezentowany zostanie cykl materiałów na jego temat,
jak też relacji z zespołem portowym Szczecin- Świnoujście.
Wizytówka portu
Port Rostock położony jest na powierzchni ponad 7,5 mln m2 w regionie nadbałtyckim wschodniego landu Niemiec – Meklemburgii-Pomorze Przednie. Jeden z największych niemieckich portów na Bałtyku.
Patrząc się pod kątem geografii transportu - położenie portu Rostock jest nader korzystne. Ma doskonałe połączenie kolejowe i drogowe z zapleczem, dzięki bezpośredniemu dostępowi do sieci autostrad i nowoczesnych linii kolejowych. Od strony infrastruktury portowej i wyposażenia jest przygotowany do obsługi obrotów niemieckiego handlu zagranicznego i przeładunków tranzytowych, tak w imporcie, jak i eksporcie.
Rostock jest też jedynym głębokowodnym portem niemieckim na Bałtyku. Może przyjmować jednostki o nośności do 100 tys. DWT.
Na 9 km nabrzeży ma 46 stanowisk postojowych, ponad połowa z nich jest przystosowana specjalnie do obsługi statków typu RoRo, zbiornikowców z ładunkami płynnymi, w tym chemikaliów oraz obsługi masowców i promów.
Ładunki specjalne, o podwyższonym standardzie przewozu, przeładunku i magazynowania (np. ładunki płynne, chemikalia, wymagające specjalnych technik przeładowczych) są także w Rostoku przyjmowane. Poza przeładunkiem ropy naftowej, oleju rzepakowego, port obsługuje takie ładunki specjalistyczne jak bioetanol,biodiesel, produkty ropopochodne i benzyny.
Poza tym przeładowuje się tu - ziarna, słód i nawozy, węgiel, rudy i materiały budowlane i płyty gipsowe, cukier, papier, drewno, wióry i produkty leśne, torf, wyroby hutnicze i odpady metalowe, oraz promy i jednostki RoRo.
Przeładowywane są ładunki ciężkie i ponad gabarytowe oraz ładunki przewożone w systemie intermodalnym.
Port posiada po szeroko prowadzonej w ostatnich latach modernizacji wewnętrzną 180-kilometrową sieć kolejową ze stacją rozrządową oraz 65 km torowisk łączących portową sieć kolejową z siecią zewnętrzną.
Rurociągi mające swoje końcówki w Rostoku łączą bezpośrednio port z instalacjami odbiorczymi rafinerii w Schwedt, Leuna i Böhlen.
Polski tydzień żałobny, czyli danse macabre
Tydzień żałoby po ofiarach katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem dobiega powoli do końca.
Moja pamięć tego wydarzenia będzie zapewne selektywna.
Nie wiem, co zapamiętam. Może tak, jak zapamiętana z dzieciństwa została żałoba po Stalinie....
Nie wiem.
Nie mam zamiaru uciekać od tamtego wydarzenia ze Stalinem, bowiem właśnie teraz, po ponad pół wieku mogłam sprawdzić jak głęboko zakodowała się tamta żałoba narodowa w mojej pamięci. Nie była przecież, jak i ta - moim wyborem. Została mi narzucona. Ale tamta nie dotyczyła nikogo mi bliskiego, a wryła się w pamięć epizodami, które teraz wylazły z kurzu zapomnienia i podświadomości.
Wróćmy do tragedii pod Smoleńskiem.
Na to, na co zwróciłam szczególną uwagę w te dni żałoby. Dały mi okazję do wielu przedziwnych porównań, mój mózg miał bardzo szerokie pole do analiz i pozwalał sobie na szaleństwa.
Zacznę od tych związanych z osobą zmarłego prezydenta.
Pierwszy epizod.
Smoleńsk, lotnisko, ceremonia pożegnania trumny ze szczątkami prezydenta Kaczyńskiego i potworny chichot historii, losu czy jak kto woli - pure-nonsensowny dla ludzi - przekaz pokory przez Najwyższego.
W ostatnią drogę do Polski, by spocząć w niej na zawsze po tragicznej śmierci w rosyjskim samolocie, na rosyjskim lotnisku, Lecha Kaczyńskiego, tego zatwardziałego i najostrzejszego krytyka Rosji, utożsamianej z ZSRR, polityka, który wierny ideom antyrosyjskim okłamał całą Unię Europejską w sprawie konfliktu kaukaskiego – odprowadzał serdecznie nielubiany premier Władimir Putin, w asyście kompanii honorowej znienawidzonej Armii Rosyjskiej i przy dźwiękach hymnu Rosji, którego melodia pochodzi z czasów ZSRR. Za trumną szedł z bukietem czerwonych róż ten sam Putin, któremu w Gruzji czy na Ukrainie usiłował wejść za paznokcie Lech Kaczyński, wywołując awantury na skalę międzynarodową.
Drugi epizod
Dwaj prezydenci, dwie ceremonie, Pałac Prezydencki i Belweder. Z jednej strony, tej „pałacowej” - masowe widowisko, gdzie ilość ma wyraża jakość.
Z drugiej, „belwederskiej” - elegancja, szlachetny umiar i prostota - w każdym geście osób dotkniętych żałobą, w ich zachowaniu, w ich ubiorze. Ale i też ze strony wyższych oficerów Wojska Polskiego, którzy towarzyszyli bliskim zmarłego prezydenta. W każdym zdaniu marszałka Komorowskiego, kierowanym pod adresem Pielgrzyma, który wrócił wreszcie do Ojczyzny, żołnierza mającego za sobą walki o Monte Casino, wspaniałą przeszłość na emigracji, o którym spokojnie można powiedzieć – prawdziwy patriota.
Dwa odrębne światy, jakież różne życiorysy i jakież dwie odrębne klasy człowieka.
Prezydent „pałacowy” - z dorabianą publicznie genealogią wyciąganą z wawelskich rodów królewskich czy też szlachty z Kresów, bufonowatą patriotycznością.
I ten „belwederski”- autentyczny patriota, weteran wojenny, ofiara stalinowskich represji, emigrant, który po przekazaniu w 1990 r. insygniów władzy II RP dla władzy III RP, nadal dla niej i dla Polaków na emigracji pracujący do ostatnich swoich dni sędziwego życia.
Gdy patrzy się na obu prezydentów – i sposób piastowania owej godności widać, jak wiele jeszcze brakowało Lechowi Kaczyńskiemu.
Zmarli tragicznie w tej samej minucie, w tym samym miejscu, ramię w ramie, tuż obok siebie.
Na Wawel trafił nie ten, który powinien...
Epizod trzeci
Media, prasa, telewizja, portale internetowe. Wszystkie jak jeden mąż ogłosiły, że w Polsce panowała nam miłościwie – Para Prezydencka. A nie, jak wynikałoby z konstytucji - prezydent z ewentualną małżonką. I tak First Lady, Pierwsza Dama urosła do rangi królowej przy boku króla. W odbiorze społecznym nastąpiło pomieszanie politycznej funkcji z życiem prywatnym zmarłych małżonków.
Ludzie reagowali w Polsce normalnie na śmierć prezydenta - zmarł człowiek, jego żona, a razem z nimi 94 osoby, wiele z nich ważnych w naszym państwie. Serdecznie nam ich żal, współczujemy bliskim i to masowo okazujemy.
Podobnie dzieje się w Rosji i w innych krajach Europy czy USA.
Politycy z obozu prezydenckiego i media publiczne - odczytały to jednak jako całkowitą aprobatę prezydentury Lecha Kaczyńskiego i objaw społecznej pokuty za ostre słowa kierowane pod adresem Kaczyńskiego za jakość sprawowania najwyższego urzędu w kraju.
Rozpoczęło się wielkie żałobno-polityczne widowisko kreowane medialnie, głównie przez telewizję publiczną. Klasyczna tragifarsa dla ludu, zwiększona potężną awanturą polsko-polską o pochowek na Wawelu.
W tym nieco makabrycznym spektaklu zgubiono gdzieś i człowieka i majestat urzędu prezydenckiego. Zaczął funkcjonować narzucany medialnie obiekt kultu. I zaczęły się rzecz jasna podziały w społeczeństwie.
Zawsze tak jest, gdy kreuje się nachalnie kult jednostki w życiu społecznym. Na dodatek mało akceptowany.
Jak widać historia nikogo niczego w Polsce nie nauczyła.
Epizod czwarty
Wawel. Totalny kociokwik informacyjny. A wszystko, dlatego, że Ktoś podjął decyzję, iż małżonkowie Kaczyńscy spoczną na Wawelu.
Kto – nie wiadomo. Nikt nie chce się przyznać. Typowo po polsku w sferze kościelno-politycznej.
Główni soliści danse macabre – PiS i Kościół z trumną prezydenta w tle.
Decyzja ta wywołała dosyć spore oburzenie, skierowano listy do kurii biskupiej w Krakowie, listy otwarte, pojawiły się akcje Internautów, protesty uliczne i to nie tylko w Krakowie.
Najpierw obóz PIS podał, że pochowek nie może się odbyć na Powązkach, ....bo tam leży Bierut. Tylko Wawel. Bo tam jest wyłącznie godzien leżeć prezydent Kaczyński.
Kiedy zaczęły się dosyć lawinowo pojawiać protesty – padło na Kościół – to kardynał Dziwisz. Kardynał odbił piłeczkę - Na skutek rozmów z rządem i po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim – zgodziłem się. Rząd na to – myślmy z księdzem kardynałem na ten temat w ogóle nie rozmawiali. Kardynał, więc, nieco zmodyfikował swoje dalsze wypowiedzi.
- To nie ja przedstawiłem propozycję pochówku na Wawelu. I nie znalazłem powodów, by ją odrzucić - powiedział w rozmowie z wysłannikiem gazety włoskiego episkopatu.
Na uwagę dziennikarza, że pojawiła się ona z politycznych kręgów zmarłego prezydenta, stanowczo zareagował: - Sugeruje pan, że działałem pod wpływem impulsu ze strony jakiegoś polityka? Tak nie było.
- Pozytywnie odpowiadając na prośbę rodziny Kaczyńskich inspirowałem się tym, co powiedział najwyższy reprezentant władz instytucjonalnych Polski, czyli tymczasowy prezydent (Bronisław Komorowski),który natychmiast po tragedii wezwał Polaków do jedności i zgody narodowej,ponad różnicami politycznymi i ideologicznymi. I tak było – upiera się przy swoim kardynał Dziwisz.
Sprawa nie jest jednoznaczna.
Adam Bielan, bardzo bliski obozowi prezydenckiemu powiedział - Wiem, że były już takie rozmowy z kardynałem Dziwiszem w sobotę, kiedy my lecieliśmy z Jarosławem Kaczyńskim do Smoleńska - powiedział w radio RMF FM.
- Jarosław Kaczyński rozmawiał z kardynałem dopiero we wtorek. A na pewno rozmowy toczyły się w niedzielę, poniedziałek w Krakowie i pierwszą decyzją Jarosława Kaczyńskiego w poniedziałek, taką decyzją serca,można powiedzieć, były Powązki. Więc autorem pomysłu pochówku na Wawelu na pewno nie jest Jarosław Kaczyński ani Marta Kaczyńska – zapewnia gorąco Adam Bielan.
Wcześniej z kręgów PiS padało, że Powązki nie wchodzą w rachubę.
Na 4-ci dzień po katastrofie, we wtorek 13 kwietnia zastrzegający sobie anonimowość PIS-owiec do mediów - To była bardzo trudna decyzja. Prezes był zdecydowany na Powązki. Z naturalnych przyczyn wolałby Warszawę. Podjął już wstępną decyzję, żeby zrobić grób rodzinny, w którym jest ojciec, będzie matka,brat z żoną, być może kiedyś także córka prezydenta. Ale w tej sytuacji niemożna abstrahować od okoliczności. Lech Kaczyński to nie tylko brat, ale przede wszystkim prezydent. Czy powinien leżeć na Powązkach, gdzie leży prezydent Bolesław Bierut?
Więc kto ten Wawel wymyślił?...
Jedno jest pewne, to obóz prezydencki i partia brata zmarłego prezydenta ponoszą odpowiedzialność na spółkę z Kościołem Rzymskokatolickim, że nawet po śmierci Lech Kaczyński jest nadal rekwizytem wykorzystywanym do doraźnych celów politycznych.
Polski danse macabre a może taniec chocholi, trwa nadal. Tym razem nad trumną prezydenta. I jakoś jego zakończenia nie widać.
Epizod piąty
Smoleńsk, rozbity samolot, dwaj premierzy Polski i Rosji w braterskim uścisku nad jego zgliszczami. Dla mnie przejmująca scena, ale nie będąca zbytnim zaskoczeniem. Pisałam o tym wcześniej. Do Rosji i Rosjan i ich władz odnoszę się nie od dzisiaj z wielką życzliwością.
Dla stosunków polsko-rosyjskich - scena symboliczna, aczkolwiek nie tyle przełomowa, co będąca efektem działań obu premierów podjętych wcześniej. Natomiast sytuacja, w której się one zademonstrowały jest niecodzienna, dramatyczna.
W Polsce wywołała olbrzymie zaskoczenie, poruszenie i spontaniczne reakcje. Przerwała pewną tamę negatywnego konwenansu mówienia o Rosji wyłącznie źle.
Do tej pory od lat nie pojawiała się w mediach ani jedna życzliwa informacja skierowana pod adresem Rosji, jako państwa czy też jego przywódców. Zwłaszcza w mediach publicznych związanych z prawicą i w Gazecie Wyborczej, która wręcz z pewną pasją i nie skrywaną pogardą pisała o Rosji i jej obecnych przywódcach. Dla nich - premier Rosji to KGB.
Mało, który polityk polski odważał się publicznie powiedzieć coś dobrego o Rosji, jej gospodarce, premierze Putinie.
A teraz nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej laseczki pojawiają się pisane po polsku, a nawet po rosyjsku, słowa bardzo ciepłe - podziękowania i prośby o pojednanie.
Najpierw trafiłam na list sygnowany przez szefostwa Tygodnika Powszechnego, dwóch fundacji i portalu Onet, czyli środowisk inteligencji krakowskiej. Podzieliłam ten apel, jest nieco niżej publikowany.
Kilka minut potem, symbolicznie mówiąc - Przepraszamy i prosimy o przebaczenia, ale oczywiście pod pewnymi warunkami – ogłosił krakowski kardynał Dziwisz. No, bo jak to może być, by to jacyś szeregowi duchowni katoliccy wyskakiwali z taką inicjatywą a nie biskupi.
Dzisiaj zareagowała Gazeta Wyborcza listem-apelem do "Braci Moskali” Adama Michnika. - Coś drgnęło w naszych sercach – pisze. Oczywiście po polsku i rosyjsku.
Przykład prezydenta Federacji Rosyjskiej Dymitra Miedwiediewa, który ze słowami kondolencji i głębokiego współczucia zwrócił się do polskiego narodu, publikując je także w języku polskim na swoich stronach internetowych – okazał się zaraźliwy.
Prezydent Miedwiediew bardzo chciał, by był dobrze zrozumianym. Piękny gest wobec narodu pogrążonego w żałobie.
Polacy zachowują się o niebo mniej elegancko, bo wszelkie wołania o pojednanie, artykułowane i po polsku i po rosyjsku są warunkowane, a ich sygnatariusze widzą wyłącznie własny pępek pn. Katyń.
Jakby zapomnieli, że Rosjanie mają tych stalinowskich Katyniów mnóstwo i ofiar bezimiennych, liczonych w miliony a nie tysiące jak w Polsce.
Pouczanie Rosjan jest w tym przypadku wysoce niestosowne. Zwłaszcza, że Stalin nie tylko był tyranem dla Rosjan, ale także doprowadził do zwycięstwa nad wojskami hitlerowskimi i zakończenia II wojny światowej.
Kat i bohater w jednej osobie.
Nie kwestionowanego zwycięstwa Armii Czerwonej nie można przekreślić, nie można wykreślać z historii wojennych zasług Stalina, tak jak nie można milczeć nad jego zbrodniczą działalnością wobec oponentów i narodów radzieckiego państwa.
To bardzo złożony problem a zarazem proces historyczno-socjologiczny i pozwólmy Rosjanom uporać się z nim bez naszego gruboskórnego moralizatorstwa.Tu nic nie można na siłę i w pośpiechu. Przywódcy Rosji to rozumieją, Polacy i ich politycy znacznie mniej, albo wcale.
Kończąc chciałabym zwrócić uwagę na zdanie pewnego rosyjskiego dziennikarza, który stwierdził – Nie rozumiem tego całego zaskoczenia w Polsce naszymi reakcjami po katastrofie w Smoleńsku .Przecież jesteśmy normalnymi ludźmi. A czego wy od nas oczekiwaliście?
Na to pytanie musimy już z sami sobie odpowiedzieć. Bowiem, to my sami zbudowaliśmy mit "wrednego, podstępnego Ruska".
Konkluzja
Nie wiem, ale przypuszczam, że moja pamięć zakoduje właśnie te epizody. Jak na razie wryły się one w nią dosyć mocno. Im więcej czasu upływa w tej żałobie narodowej, tym bardziej przybiera ona w moich odczuciach groteskowy charakter i coraz mocniej czuję narastający wobec niej opór.
Zwłaszcza, że tragedia na lotnisku smoleńskim mogła się w ogóle nie zdarzyć.
Nie musiał być organizowany przez obóz prezydencki polityczny cyrk pn. „Katyń bis”, nikt nie musiał łamać wszelkich zasad bezpieczeństwa i pchać się na siłę do prezydenckiego samolotu, nikt nie musiał bezsensownie układać logistykę katyńskich uroczystości, samolot z powodu ekstremalnych warunków pilotażu mógł lądować w Moskwie lub Mińsku.
Tak mogło być, gdyby nasz stosunek do Rosji był normalny. Tak mogło być, gdyby w Polsce nie realizowano jakieś opętańczej "polityki wschodniej".
Gdyby tak było, nikt by nie oskarżał, że to „ruska dywersja”, gdyby samolot poleciał na inne lotnisko odesłany ze Smoleńska z powodu mgły i fatalnych warunków pilotażu.. Ale tak nie jest, niektórym się wyrywa, że wypadek lotniczy pod Smoleńskiem to „zamach stanu obmyślony przez Tuska i Putina”.
Ugrupowania polityczne o archaicznej politycznej mentalności, politycznych lękach i ksenofobiach lansowanych, m.in. przez PiS – zapłaciły za te swoje polityczne ideologie i misje - najwyższą cenę.
Mam nadzieję, że tym razem wyciągną odpowiednie wnioski.
***
U mnie dobiegła żałoba narodowa do swego końca. Skończyła się równocześnie z decyzjami pochowku Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu. Trudno tkwić w żałobie, gdy przeradza się ona w makabreskę.
Nie miałam zamiaru w swoim wybitnie merytorycznym blogu zamieszczać komentarzy politycznych. Ten jest wyjątkiem, tak jak i wyjątkowe są okoliczności. Nie mogłam pominąć milczeniem, tego, co staje się mimowolnie moim udziałem.
Stąd reakcja.
Od poniedziałku pojawią się normalne teksty o transporcie, energetyce, gospodarce morskiej.
W połowie przyszłego tygodnia wykasuję wszystko, co było i jest związane z tragedią spod Smoleńska.